Ho, ho, ho! Witajcie w mojej krainie!
Większość dzieci doskonale wie, czym zajmuję się w grudniu. Pakuję sanie, zaprzęgam renifery i wyruszam w najdłuższą podróż w roku. Zaglądam do domów, zostawiam prezenty i staram się zdążyć przed świątecznym porankiem.
Ale zdradzę Wam pewien sekret: sam nigdy nie dałbym rady tego wszystkiego zrobić.
Za każdymi udanymi świętami stoi bowiem cały zespół niezwykłych pomocników. Są niewysocy, mają spiczaste uszy, mnóstwo energii i zaskakująco dobrą pamięć. To oczywiście moje elfy!
Co dokładnie robią elfy Świętego Mikołaja? Usiądźcie wygodnie. Zapraszam Was na małą wycieczkę za kulisy świątecznych przygotowań.
Czy Święty Mikołaj naprawdę potrzebuje elfów?
Oczywiście!
Wyobraźcie sobie, ile rzeczy trzeba przygotować przed Bożym Narodzeniem. Do mojej pracowni przychodzą listy od dzieci z wielu części świata. Trzeba poznać świąteczne marzenia pociech, przygotować niespodzianki, zapakować prezenty, sprawdzić adresy. Konieczna jest także weryfikacja stanu sań oraz kondycji reniferów. Ważne jest także, by wszystko dostarczyć na czas.
Co więcej, jedno dziecko marzy o klockach, drugie o książce, trzecie o pluszowym przyjacielu. Dlatego w naszej pracowni obowiązuje jedna ważna zasada: nie ma mało ważnych zadań. Każdy elf odpowiada za konkretny fragment świątecznej układanki. Dopiero kiedy wszystkie elementy znajdą się na swoim miejscu, zaczyna działać prawdziwa magia.
Elfy pomagają mi w obsłudze listów od dzieci
Czytanie i porządkowanie listów to jedno z najważniejszych działań w naszej pracowni.
Każdego roku dzieci piszą do mnie o swoich marzeniach, zainteresowaniach i wydarzeniach, które były dla nich ważne. Czasami proszą o prezenty, czasami opowiadają o swoich przygodach, innym razem chcą się po prostu przywitać. Czytam tyle listów, ile tylko mogę, ale bez elfów szybko utonąłbym pod mnóstwem kopert.
Dlatego moi pomocnicy segregują korespondencję i dbają o to, żeby żadna wiadomość nie została pominięta. Jeden elf zajmuje się listami z Polski, inny świetnie zna francuski, a jeszcze inny potrafi rozszyfrować nawet najbardziej tajemnicze dziecięce rysunki. Ważne jest także przekazywanie listów do fabryki prezentów oraz oddzielanie nowej korespondencji od tej, którą już przeczytaliśmy.
Kto przygotowuje prezenty? Oczywiście elfy!
W pracowni działają elfie zespoły. Część elfów przygotowuje niespodzianki, inne kontrolują jakość, są nawet specjaliści od kokard! Nie pytajcie jednak elfa odpowiedzialnego za czerwone wstążki o zielone. To drażliwy temat. Elfy bardzo poważnie traktują swoje specjalizacje.
Każdy prezent przed podróżą musi zostać dokładnie sprawdzony. Czy jest przeznaczony dla właściwego dziecka? Czy niczego nie brakuje? Czy paczka jest odpowiednio oznaczona?
Przy tak ogromnej liczbie świątecznych niespodzianek dobra organizacja jest bardzo ważna.
Elfy dbają o szczegóły, które tworzą magię
Wiecie, co najbardziej zachwyca dzieci? Nie zawsze jest to największy prezent. Często mnóstwo emocji wywołuje moment, w którym dziecko odkrywa, że Mikołaj zna jego imię, wie, czym się interesuje albo pamięta o ważnym wydarzeniu. Wtedy pojawia się błysk w oczach i pada pytanie:
Skąd Mikołaj to wiedział?!
Nie mogę zdradzić wszystkich naszych sekretów, ale powiem jedno — elfy mają w tym swój udział. To właśnie drobne, osobiste szczegóły sprawiają, że świąteczna wiadomość może stać się dla dziecka czymś więcej niż zwykłym listem czy nagraniem. Staje się częścią opowieści stworzonej właśnie dla niego.
Dlatego tak ważna jest personalizacja. Imię, zainteresowania, sukcesy czy kilka ciepłych słów potrafią sprawić, że dziecko poczuje się naprawdę ważne.
Jest też bardzo ważny Dział Listów od Mikołaja
Skoro dzieci wysyłają do mnie listy, czuję się zobligowany, by udzielić odpowiedzi. Dlatego w naszej pracowni działa specjalny zespół pomagający przygotowywać listy od Świętego Mikołaja. Tutaj liczy się każdy szczegół - treść, imię dziecka, ozdoby listu, koperta i odpowiednia oprawa.
Taki list może stać się czymś więcej niż świąteczną niespodzianką. To wyjątkowa pamiątka, do której można wrócić po latach.
Elfy opiekują się reniferami i przygotowują sanie
Prezenty gotowe? Są. Listy przygotowane? Są. Worek spakowany? Prawie. Pozostaje jeszcze transport.
Tu do pracy rusza mój elficki zespół logistyczny. Przed wielką podróżą trzeba dokładnie sprawdzić sanie, uprząż i oczywiście zadbać o renifery.
Renifery muszą być wypoczęte i najedzone. Co więcej, każdy z reniferów ma też trochę inny charakter. Jeden niecierpliwi się przed startem, inny najchętniej podjadałby przez cały wieczór, a Rudolf… Rudolf doskonale wie, że jest gwiazdą zespołu. Elfy pilnują więc, aby w noc przed wylotem wszystko było gotowe.
Najważniejsze zadanie elfów? Pilnowanie świątecznej atmosfery
Mógłbym powiedzieć, że elfy produkują zabawki, sortują listy i pakują prezenty. Ale to wciąż nie byłaby cała prawda. Ich najważniejsze zadanie jest znacznie trudniejsze: pomagają tworzyć świąteczną magię.
Bo magia świąt nie mieszka wyłącznie w wielkim worku z prezentami.
- Znajduje się w oczekiwaniu.
- W pisaniu listu.
- W odliczaniu dni do wigilii.
- W tajemniczej kopercie znalezionej w skrzynce.
- W wiadomości od Mikołaja, który niespodziewanie wypowiada imię dziecka.
- W rodzinie, która na kilka minut odkłada telefony i wspólnie obserwuje reakcję najmłodszych.
To właśnie z takich chwil powstają wspomnienia.
Czego możemy nauczyć się od elfów?
Mam jeszcze jeden sekret.
Elfy świetnie pokazują dzieciom coś, o czym czasem zapominają nawet dorośli: wielkie rzeczy powstają dzięki współpracy.
Nie każdy musi prowadzić sanie.Nie każdy musi rozdawać prezenty.
Ktoś czyta listy, ktoś przygotowuje paczki, ktoś opiekuje się reniferami, a ktoś pilnuje, żeby właściwa niespodzianka trafiła do właściwej osoby.
Każde zadanie ma znaczenie.
To dobra okazja, aby podczas świątecznych przygotowań zaprosić do współpracy również dzieci. Mogą pomagać przy dekorowaniu choinki, pakowaniu drobnych prezentów, przygotowaniu kartek dla bliskich czy nakrywaniu stołu.
Wtedy dom na chwilę zamienia się w małą pracownię Świętego Mikołaja, a każdy jej mieszkaniec zostaje elfem.
A czy w Twoim domu mieszka mały pomocnik Mikołaja?
Gdy następnym razem zobaczycie pod choinką pięknie zapakowany prezent bądź znajdziecie wiadomość od Świętego Mikołaja, pamiętajcie, że elfy miały w tym swój udział.
Bo chociaż to ja mam czerwoną czapkę, wielką brodę i sanie, Boże Narodzenie nigdy nie byłoby takie samo bez moich pomocników.
Trzymajcie się ciepło!