"Jeśli pytasz mnie – elfa odpowiedzialnego za pocztę Świętego Mikołaja – kiedy jest najlepszy moment na zamówienie listu, odpowiem krótko: wcześniej, niż większość rodziców myśli."
Co roku obserwujemy ten sam scenariusz. We wrześniu rodzice spokojnie planują jesień. W październiku zaczynają myśleć o świętach. W listopadzie przypominają sobie o liście od Mikołaja. A w grudniu... pojawia się jedno pytanie:
"Czy jeszcze zdążymy?"
Na szczęście często odpowiedź brzmi "tak". Ale jeśli zależy Ci na spokojnych przygotowaniach, najlepszym rozwiązaniem jest zamówienie listu odpowiednio wcześniej. Dlaczego? Już wyjaśniam.
Wioska Mikołaja budzi się do życia dużo wcześniej niż myślisz
Wiele osób często wyobraża sobie, że praca Świętego Mikołaja zaczyna się w grudniu. To uroczy mit.
Prawda jest taka, że już jesienią elfy kompletują dane, przygotowują personalizowane wiadomości, sprawdzają adresy i dopracowują każdy szczegół. Każdy list powstaje z myślą o konkretnym dziecku.
Imię, zainteresowania, sukcesy, marzenia, a czasem nawet małe sekrety, o których wie tylko najbliższa rodzina – właśnie te elementy listu sprawiają, że dzieci szeroko otwierają oczy i pytają:
"Skąd Mikołaj to wiedział?"
I właśnie dla takich chwil warto zaplanować wszystko wcześniej.
Najlepszy termin? Październik i pierwsza połowa listopada
To moment, który polecamy najbardziej.
Dlaczego?
- masz największy wybór wzorów,
- możesz spokojnie zastanowić się nad personalizacją,
- unikasz przedświątecznego pośpiechu,
- masz pewność, że list dotrze wtedy, kiedy zaplanujesz,
- możesz wykorzystać list go jako element budowania świątecznej atmosfery przez wiele tygodni.
Dla dzieci oczekiwanie jest często równie ekscytujące jak same prezenty.
A może zamówić już we wrześniu?
Oczywiście.
To rozwiązanie wybierają rodzice, którzy lubią mieć wszystko dopięte na ostatni guzik.
Dzięki temu w listopadzie mogą skupić się już tylko na wspólnym pieczeniu pierników, dekorowaniu domu czy pisaniu własnego listu do Mikołaja.
Święta bez stresu? Elfy zdecydowanie to popierają.
Czy grudzień to już za późno?
Niekoniecznie.
Jeżeli przypomnisz sobie o liście dopiero na początku grudnia, nadal możesz zdążyć.
Warto jednak pamiętać, że właśnie wtedy tysiące rodzin przygotowują świąteczne niespodzianki. Im bliżej Wigilii, tym więcej pracy mają zarówno elfy, jak i firmy dostarczające przesyłki.
Jeżeli zależy Ci na konkretnym terminie wręczenia listu, lepiej nie zostawiać zamówienia na ostatnią chwilę.
Nie chodzi tylko o dostawę
Wielu rodziców myśli, że najważniejsze jest to, kiedy list zostanie wysłany. A my zwracamy uwagę na coś zupełnie innego. Najwięcej czasu warto poświęcić... personalizacji. To właśnie ona sprawia, że zwykły list zamienia się w wyjątkową pamiątkę.
Zanim złożysz zamówienie, zastanów się:
- z czego dziecko jest ostatnio najbardziej dumne,
- czego nauczyło się w tym roku,
- jakie ma hobby,
- jakie dobre uczynki warto pochwalić,
- o czym marzy.
Kilka dobrze dobranych informacji potrafi wywołać znacznie większe emocje niż najdroższy prezent.
Jak wykorzystać list, żeby magia trwała dłużej?
Rodzice często wręczają list od razu po wyjęciu go ze skrzynki.
A przecież można zrobić z tego małe wydarzenie.
Kilka pomysłów prosto z naszej elfiej poczty:
- zostaw na parapecie kilka brokatowych śladów "elfiego pyłu",
- połóż obok mały dzwoneczek od sań,
- poproś dziecko, aby samo sprawdziło skrzynkę pocztową,
- schowaj list między gałązkami choinki,
- przeczytajcie go wspólnie wieczorem przy lampkach i gorącym kakao.
Takie drobiazgi zostają w pamięci na lata.
Dlaczego rodzice wracają po list co roku?
Bo dzieci rosną. Zmieniają się ich zainteresowania, marzenia i sukcesy. To, co zachwyciło pięciolatka, nie zrobi wrażenia na siedmiolatce.
Coroczny list od Świętego Mikołaja staje się piękną rodzinną tradycją. Po kilku latach można usiąść razem i przeczytać wszystkie wcześniejsze wiadomości. To niezwykła kronika dzieciństwa.
Rada od elfa na zakończenie
Jeśli mogę zdradzić jedną tajemnicę z Wioski Świętego Mikołaja, będzie ona bardzo prosta.
Najpiękniejsze święta nie powstają w grudniu.
Powstają dużo wcześniej – wtedy, gdy rodzice spokojnie planują małe niespodzianki, tworzą rodzinne tradycje i budują atmosferę oczekiwania.
Dlatego nie czekaj, aż kalendarz pokaże połowę grudnia.
Pozwól nam przygotować wszystko na spokojnie, a gdy nadejdzie ten wyjątkowy dzień, pozostanie już tylko obserwować szeroko otwarte oczy dziecka i uśmiech, którego nie da się zapomnieć.
Bo właśnie z takich chwil rodzi się prawdziwa magia świąt.